Opublikowano:

Dlaczego warto być odrobinę dobroczynnym

warto być dobroczynnym

Mity:

  1. Filantropia jest powinnością bogaczy.

  2. My nie należymy do ludzi, którzy proszą o jałmużnę.

Fakty:

Kto prosi o wsparcie

Analizując platformy finansowania społecznego można wywnioskować następujące powody zbiórek:ilość próśb o wsparcie

  • Największa liczba próśb o wsparcie jest spowodowana ciężką chorobą lub kalectwem (prawie 40% wszystkich wniosków).
    https://darzadar.pl/produkt/wyjazd-po-zdrowie/
    [1]
  • Druga, mniej liczna grupa próśb o dotacje dotyczy pomocy w realizacji osobistych planów, marzeń.
  • Kolejna liczba zapytań pojawia się z zamiarem wykonania jakiejś inicjatywy przydatnej dla lokalnej społeczności.
  • Podobnie często ludzie szukają środków na własny biznes.
  • Ponadto pojawiają się prośby o wsparcie sportu, rodziny żyjącej w biedzie, ludzi po klęsce żywiołowej, opieki nad zwierzętami i inne.

Wniosek:

Jak widać, beneficjentem dobroczynności nie jest jakaś warstwa społeczna. Są to przede wszystkim ludzie “przyciśnięci do muru”, a także ludzie pragnący realizować marzenia i cele pożyteczne również dla innych. Jedni z nas, a może my wkrótce…

Swoją drogą, to ciekawe, czy te osoby, które teraz wnoszą o wsparcie, zadają sobie pytanie: “-Czy ja kogoś wsparłem, gdy miałem możliwość?“…

Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że możemy znaleźć się w tej grupie, to nie byłoby źle, gdyby można było liczyć na innych, nieprawdaż?

Każdy z nas może ciężko zachorować, każdemu mogą urodzić się chore dzieci lub wnuki (odpukać w niemalowane!). Liczymy wtedy na państwo. Jednakże tak duża ilość wołań o ratunek wskazuje, że nie możemy bezgranicznie wierzyć w pomoc państwa. Warto się zastanowić, dlaczego nie możemy, ale to temat na inny artykuł.

Fakt 1: jest normalne, że każdy może czasem potrzebować wsparcia.

Dobrowolne ubezpieczenie społeczne

Społeczeństwo, w którym dobroczynność jest normą, buduje sobie swoisty rodzaj ubezpieczenia od trudnych sytuacji. Ludzie w takim środowisku mają poczucie, że w razie potrzeby nie spotkają się ze zdziwieniem czy potępieniem, lecz mogą liczyć na wsparcie.

Jeśli wpłacamy składkę na jakieś ubezpieczenie, uważamy, że płacimy ją dla siebie, choć faktycznie nasze pieniądze trafiają do osób, kóre właśnie poniosły szkodę chronioną tym ubezpieczeniem (poza tym część “idzie” na dochód towarzystwa). Oczywiście nie mamy pewności, że z wpłacanych pieniędzy kiedyś skorzystamy.

Dobroczynność w społeczeństwie działa w podobny sposób, z tym, że decyzję o “wypłacie sumy ubezpieczenia” podejmują dobroczyńcy. Można powiedzieć, że wpłacając składkę na cel charytatywny, wpłacamy ją dla siebie, bo upowszechniamy w ten sposób działalność dobroczynną, z której być może sami kiedyś będziemy zmuszeni skorzystać.

Wniosek:

Aby dobroczynność była społeczną normą, powinna być stosowana przez większość ludzi, nie tylko przez wąską grupę lepiej sytuowanych. Nie chodzi o “odejmowanie sobie od ust”, lecz o drobne, częste kwoty, budujące świadomość zwyczaju dobroczynności tak wśród darczyńców, jak i wśród potrzebujących.

Fakt 2: w społeczeństwie solidarnym każdy powinien być drobnym dobroczyńcą.

Społeczeństwa bardziej i mniej solidarne na świecie

27% dorosłych Polaków deklaruje, że w ostatnim miesiącu coś wpłaciło na cel charytatywny. Wydaje się to dużą liczbą, jednakże co najmniej w 67 krajach odsetek darczyńców jest większy, niż w Polsce. [2]

W bardzo biednej [3] Mjanmie (Birmie) aż 91% społeczeństwa dzieli się z innymi. Druga w tej stawce jest uboga Indonezja (79%), trzecia jest bogata Malta (73%). W pierwszej dziesiątce solidarnych społeczeństw mieści się też dość uboga Tajlandia i bardzo bogate Islandia, Nowa Zelandia, Holandia, Wielka Brytania, Australia i Kanada (60%). [2]

Najrzadziej możemy spotkać hojnych ludzi (do 10%) w Demokratycznej Republice Konga, na Litwie, w Salwadorze, na Madagaskarze, w Chinach, Botswanie, Mauretanii, Gruzji, Jemenie i Maroku (ostatnie 139. miejsce w rankingu, 2%). [2]

W 60 krajach nie przeprowadzono tej ankiety.

(Aby przybliżać mapę, klikaj na “+”. Aby odczytać dane, kliknij na znacznik miejsca.)

Połowa Polaków, którzy dokonują wpłat na cel charytatywny, robi to tylko raz w roku na WOŚP. [4]

Pod względem odsetka wolontariuszy zajmujemy dopiero 104 pozycję na świecie, a pod względem aktów pomocy napotkanym nieznajomym – 115. [2]

Widać więc, że mamy jeszcze sporo do zrobienia w celu zbudowania społeczeństwa równie solidarnego, jak w krajach wiodących pod tym względem.

Tworzymy społeczeństwo solidarne

Nie trzeba wiele, aby wprowadzić zwyczaj powszechnej drobnej dobroczynności.

  • Z każdego dochodu przekazuj na wybrany przez siebie cel charytatywny tylko 5 złotych.

Wystarczy 5 zł, jeśli będzie to 5 zł od większości ludzi otrzymujących dochody. W Polsce 16 mln ludzi pracuje, 8 mln pobiera emerytury, 1 mln renty – razem 25 mln ludzi.

(1 zł nie wystarczy, gdyż pośrednicy płatności elektronicznych zabierają z takiej wpłaty lwią część, zostawiając kilkanaście groszy.)

Wszyscy to wszyscy, babcie też. Nawet osoby mające bardzo małe dochody mogą swoimi datkami przyłączyć się do budowania społeczeństwa solidarnego. Albowiem zawsze będzie ktoś, kto ma mniej.

  • Uświadom 2 osoby, że warto być dobroczynnym.

Jeśli zrobisz to w ciągu 2 dni i one zrobią to samo i następne też, to:

dziś będzie nas około 100,

pojutrze 300,

za 4 dni 900,…

a za 18 dni prawie 2 miliony!…

Ankieta

Na koniec mała ankieta dotycząca twoich poglądów:

Welcome to your Ankieta

Czy chcesz żyć w społeczeństwie, w którym dobroczynność jest normą?
Czy dasz radę przeznaczać 5 zł miesięcznie dla kogoś w potrzebie?
Czy spróbujesz powiedzieć 2 osobom, że warto być dobroczynnym?

 

Źródła:

[1] DarZaDar.pl

[2] cafonline.org

[3] f-f-a.info

[4] pl.wikipedia.org

Kopiowanie artykułu dozwolone pod warunkiem podania źródła: DarZaDar.pl.

Dodaj komentarz