Krótka historia

Na imię mam Dawid. Jak na wstępie zaznaczyłem nie jestem żadnym YouTuberem, baletnicą czy szafarzem. Taki tam zwykły pracujący chłopaczyna. Co odróżnia mnie od innych? Być może tylko zamiłowanie do mojego starego poczciwego “Kanta”. Mowa tutaj o pancernym Volvo 240 z 1990r. 2,3i Cat.

Renowacja Szwedzkiej “Cegły”

według Dawid

  • 10 000,00 

    Cel finansowy
  • 0,00 

    Pozyskane fundusze
  • 0

    Dni do końca
Osiągnięty procent :
0%
Minimalna kwota to zł Maksymalna kwota to zł

Dawid

21 Kampanie | 0 Uwielbiane kampanie

Zobacz pełną biografię.

Opowieść kampanii

Dlaczego Volvo 240?Zobaczywszy tą piękną zmarnowaną Volvcie to serce mi stanęło. Przez 10 min byłem w skandynawskim niebie, gdzie patron 240-stek Sondon Lambdason (propo sondy lambdy też już kończy żywot) nakazał mi zaopiekować się tą śliczną gablotą. Zadałem sobie pytanie, albo ja albo złom. Teraz jestem jej szczęśliwym posiadaczem aczkolwiek nie mogę pozwolić, aby zakończyła żywot w samochodowej Valhalli. Tak naprawdę szukałem auta innego, auta niecodziennego oraz samochodu, który wyróżniałby się w tłumie wszechobecnych Passerati TDI, BWM 3 czy Audi A4.

 

Wiem wiem piękne cudeńko aczkolwiek jego historia też jest długa. Swoją przygodę zaczął już w roku 1990 r. w trakcie I wojny w Zatoce Perskiej, gdzie niestety pojawiły się już pierwszy mikro ślady na karoserii spowodowane burzami piaskowym. W 1993 r. posłużył  jako osłona podczas oblężenia na farmie Mont Carmel Center, które trwało 51 dni (stąd odstający kierunkowskaz). Życie go nie oszczędzało, gdyż w 1995 r. stał zaparkowany koło samochodu, który eksplodował w Oklahoma City. Po tym wydarzeniu w rumowisku nie mogłem znaleźć już plastikowych listew na spodzie drzwi, ostała się już tylko jedna z 8. Nie przedłużając to pokrótce później było już tylko gorzej. 6 bojowych tur w Afganistanie,  obalenie Saddama Husajna w Iraku, szturm na promocję w Lidlu czy pościg za chytrą babą z Radomia oraz wiele wiele więc. Niestety wszystkie te wydarzenia dosyć mocno odbiły się na stanie tego pięknego klasyka.

Lista części do wymiany czy zakupu jest mega długa od listew listewek, zaślepek, nowych lamp tylnych, uszczelek, przedniej szyby, prostowania foteli, elementów wnętrza kończąc na najważniejszym czyli na nowym lśniącym lakierze. Zapewne i tak jeszcze o czymś zapomniałem.

Dlaczego darzadar?

Hmm dlaczego? Chyba tylko dlatego, iż uwielbiam ten samochód. Sama jazda nim to ogromne przeżycie, a spojrzenia  przechodniów na ulicy przyprawia o dumę. Niestety Volvcia powoli traci urok. Kupując ją miałem wielkie plany, że zrobię to zrobię to, jednakże z czasem okazało się, iż samochód wymaga więcej nakładu aniżeli się na początki wydawało. Pracę nad nim powoli powoli się toczą lecz szukanie czasami trudno dostępnych części i ich cena niestety ten proces spowalniają. Myślę więc, że z Państwa pomocą uda mi się ten piękny klasyk przywrócić do stany oryginalnego, dlatego też razem z Volvcią liczymy na Waszą ogromną hojność oraz wrażliwe serce.

Dziękuję serdecznie na uwagę. Pozdrawiam

Więcej na temat Volvo dowiecie się na blogu

https://projektvolvo.blogspot.com

Nagrody

10,00 or more

Każda osoba, która rzuci groszem otrzyma naklejkę "Projekt Volvo"rnrn
0 wspierający
100pozostałe nagrody

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Renowacja Szwedzkiej “Cegły””